vagina dentata

środa, 09-07-2008

fabian widzial ten film. wychodze sobie dzisiaj z bramy a tu liroy. bylem jak siema liroy a on siema urbek a potem pomyslalem ze pocisne taka scieme na blogu. ale bez kitu liroy se siedzial w cukierni(!) pod brama. potem se idziemy ALEJAMI UJAZDOWSKIMI a ja o patrz siedziba pis a tu mnie minal slawomir klosowski, posel pis byly wiceminister edukacji ktory wslawil sie slowami ‘ty urbowicz to max zawodowka’. w szoniu.
a film ‘teeth’ jest tak przejebany ze zebata wagina. no normalnie rozpierdol. w filmie odcieto 3 kutasy i 4 palce(ginekolog). no ciosunio. no to tyle.

costam costam

wtorek, 08-07-2008

magisterka chuj. pitch chuj, musze wymienic pitch w jednym patefonie i w drugim chyba odrazu tez to uskutecznie. w piatek wieczorem zostalem zatrzymany bo bieglem sobie na dworzec ze gdzie panu sie tak spieszy. w sobote bylismy w galmoku i tam znowu objawil nam sie roger z ziomalstwem swoim z brazylii. ogolnie ceny przejebane sa skandalicznie w tych centrach handlowych ale mozna sobie loda kupic. posluchalem se niektorych bitow na ipodzie i tak beznadziejnie nie brzmia. bo to oczywista oczywistosc ze najlepiej na opcji punktu odniesienia sie robi, tj na tym na czym sluchasz muzyki przewaznie jak nawinal kazik ktory nie uzywal monitorow. chuj zamykam okno bo w studni uaktywnili sie fani feel po jednej stronie i fani meza po drugiej stronie. dalej niejasna jest kwestia mieszkaniowa wiec mam spakowane wszystko, zycie na walizie. jak znasz jakis serwis technicsa w warszawie to daj ino znac, albo kogos z lutownica co by mi pitche zamontowal. znaczy w sumie w jednym musze na bank wymienic w jednym moze jak serdeczny ziomek daniel wspomnial obejrzec czy blaszki nie sa wygiete. bo w jednym totalnie na zero szaleje mi talerz, w drugim poprostu na plusie nie przyspiesza rownomiernie, nic dziwnego ze w wakacje zeszle cos mi nie wychodzilo z wrzucaniem z adapteru bo wiadomo ze +/- 10 na samplu rowna sie +/- 6 na adapterze. i tyle zasadniczo, w weekend chyba udamy sie do krakaua i potem moze do katowic i potem tyle. i tyle.

stachu, milicja do ciebie

środa, 02-07-2008

wczo se robie backspiny na i’m coming out w najlepsze az tu slysze przez chwile walenie jak orki do drzwi jak wsrod framug obwodu. otwieram a tam chwala wam dzielni policjanci i jeden mowi ze no ilez mozna sie dobijac prawie reka mu odpadla. tyle az ci reka odpadnie(klasyczna riposta pod nosem/na blogu). pytam czy to przez muzyke a oni ze nie ale tez pouczonko przy okazji, radek nie lam sie.
mam mordercza czkawke, wogle wczoraj poruszonko na kwadracie bylo(na studni chyba) i w nocy piotrek “z gory” juz znosil graty do auta. pozniej ok. 1 pod smietnikiem grupa dyskusyjna. a myyyy dzwonimy dzis, dzwon olga od 8:59 bo taka okazja. jak chcesz meiszkac w warszawce to daj glos bo moze i jeszcze jeden wspollokator by sie przydal.
magisterka chuj, mam wazniejsze rzeczy do roboty. musze tylko rozkminic jakie.

paryz wschodu

poniedziałek, 30-06-2008

bo stoimy se pod centralnym po 20tej w piatek a tam *typka* sra w przysiadzie obok wejscia do podziemi. ponoc nie beda budowac nowego dworca tylko go *wymyja*. nie moge sie doczekac, bedzie smiechawa, bo co krok swieza sciezka moczu.

moje trwale proby zawalenia szkoly nic nie daja, sprawdzilem dzisiaj wyniki egzaminow po najslabszym sezonie i znowu zadnego zawalonego, nawet ten z ktorego wyszedlem wyszedl na dobre bo mialem B z pracy. ale szkola trza sie przejmowac by default.

w czwartek przylatuje matka polka z krzysztoferem i nowym dzieckiem w piekarniku, wiec beda atrakcje przewidziane. wczoraj zeby sie podbudowac przed finalem ojro bylismy w muzeum powstania warszawskiego gojowskiego i by nienawidziec niemcow mialem powod nowy. mecz jak to mecz pilki noznej nie w wykonaniu polski, ale bylo jeden zero jak typowalem (a chuj pewnie bedzie chujnia jeden zero jak zawsze).

ogolnie to jest solarium czy tam tanning bed do sprzedania jak kogos znasz po mega dobrej cenie, zbieram na trawke wakacje. mamy rowniez kota ktory juz sie zadomowil i daje sobie robic zdjecia jak z nami spi. i lizal mnie ostatnio po klacie no zo-o.

kochajacy inaczej na trzy litery, homo i pedzio nie pasuja. urb. brawou radziu, to ci sie udalo jak konszachty z panna ktora udawala wegierke i pozniej sie przyznala ze nia nie jest. brawou. sprawdz te kocie ruchy.

nuda, moze by ta prace magisterska napisac? a potem to rymy i bity, bo nie ma sensu juz grac bez nowego pamietajacego teskty i nie mylacego kawalkow frontmana materialu. no i mi zawsze srednio raz na koncert przeskoczy igla i nie bede tego slyszal bo akurat bede ustawial nastepny bit. albo jak w gliwicach gdzie nie dostalem nawet pelnych zwrotow za podroz o hono nie mowiac  upadla mi zakretka od wody na plyte.

no to nic.

jasiu rozerski

sobota, 21-06-2008

widac zaskarbil sobie costam kibicow ze go tak nazwali mowi tvn. naprawde?naprawde tvn?i roger nawinal ze chcialby miec malpiszcze z twarza polki i cialem brazylijki, i poruszonko magda molek(zartobliwie mozna by powiedziec magda ciolek, ze zaskarbila sobie costam kibicow). i co magda, co masz na sobie? zajebalas zaslone z okna?

no i na onecie, moim zrodle informacji zaraz po tygodniku nie, kubica mowi to co zawsze ze nie definiuje go tam wygrana czy co i ze no wiadomo, spoko typ. i jak to tak w komentarzach, to niech zapierdala na gokartach znowu. i ze niby cos jest winien, czekam az ktos napisze zeby zwrocil WIEC koszta nauki ktore polskie panstwo wlozylo w to zeby chodzil na religie, cos jak zrobili lekarzy.

o nowy serial tvn bedzie?czy jestem jedynym ktory juz ma mniej wiecej pojecie jak wygladac bedzie obsada?

ogolnie ostatnio na na wspolnej pojawil sie rafalski, pierwszy polski inter-serialowy zloczynca, i zlo czynil na odpowiedniku ryska taxi drivera. moglby polaczyc sily z tym poslem ze zlotopolskich ktory przesiadywal swego czasu na placu wolnosci w opolu i sprobowac zawladnac wszystkimi serialami. niania ostatnio w markpolu kupowala w chuj slodyczy, ze dwa wozki, to sie wbilem przed bo ja po szlugi, a dzieci z sierocinca nie pala i poczekaja. no chyba ze ktos ja rzucil i chciala sie nawpierdalac jezykow(ktore wlasnie jem na sniadanie).

ogolnie to stara sprawa, ale:

ogladam mecz niemcy kontra *w tym kraju*. ZARAZ STOP! czy ‘brzydula’ tvn’u to bedzie betty feo? ZE-NA-DA. ale nic, przeciez *w tym kraju* to wiocha, starczy spojrzec na warszawe, zajawka reklamami. zreszta 15 filmow o tym nakrecili. alez jestesmy swiatowi, najpierw niania, potem grace w opalach, teraz ugly betty.

no i ten mecz niemcy vs nikt nie bedzie dymal orla bialego i wchodzi ten szwajnsztajga i patrze i i i i no wiadomo jak on wyglada i na koniec dobija mnie komentator oswiecajac mnie co do jego ksywki - basti fantasti. nawet na monitor by sie czegos takiego nie wymyslilo.

ide zaraz po pranie.

wiocha. wczoraj przebrandowalem stol z powrotem na bitmejking i spoko. skreczowac sie naucze jak zrobie tone bitow.

be careful aids

czwartek, 19-06-2008

ja no zawsze jak przyjezdzalem do warszawy to ze o najwiecej wiesniakow jest w warszawie. ale zawsze katowice zmieniaja mi poglad chyba pod wzgledem jakosci. w kazdym razie gralismy w bytomiu, gdzie jest bardzo ladny wystroj zewnetrz. pierwszy zespol ktory dedykowal swoja tworczosc wszystkim ktorzy sa/maja kogos w wiezieniu, poprawczaku(!), w anglii. i pierwszy numer mieli w refrenie na koncu cos tam nie pasuje to wypierdalaj. miejcie na uwadze ze to byly perfidne festynalia, swieto bytomia, wiec no. i organizatorka jak poszlismy za scene do kolesia od kwestii hiphopowej ze to tak nie mozna i pyta czy ten nastepny zespol tak przeklina bo jak tak to *nie ma mowy*. no i tam powiedzial ze nie i my sobie siedzimy z mejdejem i typ podbija akustyk i do mejdeja:

-duzo macie kurwa laciny w kawalkach?(LOL ziomek)

i mejdej nie mogl go zrozumiec, raz ze siedzielismy przy glosniku a dwa ze chyba nie kumal koncepcji laciny. i byla wymiana ze powyzsza kwestia i co?!. to powiedzialem ze nie spoko spoko. bo co przeciez nie jestesmy wulgarni. ustalamy co gramy a tam same bluzgi i to w refrenach, zwlaszcza w zawisci. albo uprzejmych w sympatycznych w. no bylo za mocno. no i bylo fajnie ostatecznie, wyruszylismy patobusem do opola, nigdzie nie bylo meczu, w radio tylko jakies bzdury i festiwal w opolu. i nagle siup jest to ryszard wydaje komende zeby zatrzymac sie przy najblizszym sklepi kupic browarki i czipsy. to spoko sie znalazl sklep zakupy zakupy zajawka wsiadamy a tu festiwal w opolu okazalo sie ze tylko skrot chwilowy w przerwie i LOL minus.

dotarlismy do opola na sam koniec a tu w ogole klasycznie impreza na jamie. klasycznie po nocy stalismy z barym w kolejce do maca. reszta wybyla na miasto i w sobote powrot do stolca. ida na dworzec ja i tam ze poslizg 40 minut a bylem godzine przed gdzies a pociag planowo 17.40 i 22.59 w warszawie. no to zalogowalem sie na peronie i wiadomosc gdziestak o 17.27 ze pociag ten i ten opozniony o 15 minut. o 17.27:30 ze ten pociag wjezdza na peron. i wjechal. 10 minut przed planowym. super, potem sie zatrzymywal i stal w polu i wogle a i tak byl prawie przed czasem.

a jaki film w piatek ogladalismy o swinii ktora strzelala z pistoletu i jezdzila autem i wszystko to bylo na tvp kultura i polski film udajacy amerykanski(FAK JU) i reklamy przejebane na drodze, be careful aids.

wczoraj z kolei trafili do mnie mejdej ninja i wankej(z kolei hoooo!). bylismy w getcie, mejdej musial kupic skary(czary mary twoja stara to twoj stary). potem bylismy w klubie gdzie na plakacie okazalo sie ze kiedys juz tam gralismy. no to gralismy tam jeszcze raz, troche sredni pomysl na srode na taki koncert, ale jakos bylo. mega jakos bylo jak tetris gral i jeden bit mnie rozjebal co go niby przed koncertem zrobili. bylem zly. chcialem kasowac twarde dyski. wena rozpierdol, z zywymi instrumentami nie mozna przegrac(hoooo!). ogolnie na torta tez bylem zly bo przejebane umiejetnosci prezentowal. i ogolnie mega mnie glowa napierdalala no i musielismy spierdalac na predkosci i wyszla niemila sytuacja ale sytuacja nie pozwalala nam za bardzo na ugody, a szkoda bo fajnie byc milym.

no i przyjechala zlotowa i wsiadamy a tam koles taki przy schabie dosyc i leci u niego wwo ona kurwa a on kradnie i grobowa cisza, bo nie mozna sie smiac a tam takie klasyczne teksty leca. na dworcu kebabomania i siup.

dzisiaj se jade z kolei tramwayem(jaki gra on words) i stoi kolo mnie jakas emo panda(iiimou) i mowi do swojej emo malpy ze prowadzi jakiegos typa 17 lat mial on i on do niego pan ciagle i wtf i ze potem do niego ‘przepraszam pana, ale czy pan jest emo?’ i temu wlaczyl sie apolosory manifest. nawet sie usmieechnalem pod nierowno przycietym wasem.

ogolnie paru angedot zapomnialem pewnie.

a i wczoraj se siedzimy w zlotych kutasach na szamie ale nei na fudkortach a tam roger z ziomeczkami pokazuje im polske i zdziwko ze juz w kraju.

czy pan jest emo?

my vs. oni

niedziela, 01-06-2008

Podprogowo

zaglebimy sie w temat na ktorym sie nie znamy bo skad?

sobota, 31-05-2008

no i widze tego vito w tvn. i widzialem wczesniej jakiegos murzina jak do prokopa mowil takim smiesznym murzynkiem bambo. no i ostatnio pierwszy raz w zyciu doswiadczylem wykroczenia jakim jest chinka czikulinka. czy tak dziala koks? czy wytlumaczy ci wszystko? discuss.

no i na zawolanie pojawila sie elizabet duda. ktorej glownym atutem jest to ze nie jest polka. w jakims tam wymiarze, bo potrafi ladnie wyslawiac. teraz ogolnie zrobilem research zeby sie dowiedziec jaki byl jej claim to fame i zaloba, onet na czarno, reprezentuje ja agencja w opolu(na ozimskiej!) i ma 26 lat! wiecie kto jeszcze ma 26 lat i nie jest slawny bo byl zagranica? ale to dlatego ze o ile jest europa da sie lubic jest, to nie ma jeszcze ‘u nas w stanach’. chociaz bylo cos takiego ze konio i skiba sie wypowiadali o tym u nas w stanach.

O! prosze, omena jest w tvn teraz i ona to potrafi ladnie powiedziec. ale nie jest taka pop bo musi byc murzynek bambo, nad ktorym mozna sie rozczulic. albo wloch, bo byla tez sylwia ruchala(musialem) i oczywiscie ma jakiegos mokrego wlocha, ale jak ona mowi?!(smiesznie mowi)

no to po programie misyjnym rozrywka. wczoraj byla rozrywka w 55, byl se dj format, o ktorym costam slyszalem i posluchalem. wyszli MY ja jak zaczela grac sila dzwieku(dzwieku sila![mam dziwne przeczucie ze w pewnym momencie historii zespolu nazwa byla pisana z uzyciem litery Q]). waco urwal mi balonik(no homo). nie bylo wilka, ale byl zary. kokietowac/cockietowac.
jacek kurski slowo na dzis: ZJAWISKOWO

na notatce bocznej: ryszard kalisz jest spoko ziomkiem.

wczoraj ogolnie byly 3/4 olg ktore znam, zamula tez. pogadaliMY o zaiksach, bitmaszynach, ze smiesznie. i juz zapomnialem co, jo ida.

no i klasyczny stuczny tlum bierze autografy od kogokolwiek nie wpuscili do studia dzien dobry tvn.

a teraz hiphopowy rym dnia:

zrobie przechwalke/ ze wyslalem cefalke.

az ci dupa wyjdzie.

LAMIACE WIADOMOSCI!(nomen omen) krzysztof ibisz reklamuje jakas herbate w butelce. PIJMY HERBATE! czasy is ciezkie, niech ktos zrobi interwencje. o kurwa jaka smiechawa, krzysztof ibisz siedzi na jamie i saczy rdze caly dzien, pijmy herbate bo warto!

w poludnie, na poludniowym srodmiesciu, jem kabanosy i czytam polityke

piÄ…tek, 16-05-2008

nie ma co, opuszczenie cieplego kurwidolka rozpoczelo sie awaria bojlera na nowym cieplym kurwidolku, ktory nie jest tak cieply, bo mega pizga a wychodze na dwor i lamie kregoslup bo szok termiczny i pokazuja mnie na apelach szkolnych po wakacjach ku przestrodze(tak bylo).
wiec jest brud kapanie sie w kaluzy. temu akurat brak polskich liter sluzy(bitboks) bo kap kap kap z miednicy.

nizej po skosie w kwadracie wprowadzily sie studentki, prywatka!po prawej w kwadracie mieszkaja fani feel, peji i grupy operacyjnej. za to na gorze, grupy operowej, bomba i puszczaja opery i spiewy. kulturalna zuleria. ale co, obejrzyj se rezerwat ten film w ktorym gra lilu i inni aktorzy ktorych skads znam ale nie wiem skad.

ogolnie mbank, najlepszy bank dla mlodych internet itp, zero establishmentu, spolecznie poprawni, nie przejmuja zydowskich kamienic zeby robic na nich banki. no i maja te rzeczy ktore nazywaja sie wplatomatami, gdzie okoliczni dilerzy i manikiurzystki moga wplacac swoja gotowke, bo nie dostaja przelewow(fajnie by bylo jakby…). no i w warszawie sa dwa ktore znam. na grzybowskiej i na placu bankowym i niech nikt mi kurwa nie pisze w komentarzu gdzie jeszcze sa bo nie chce wiedziec nie bede tak daleko chodzil.

no i te wplatomaty nigdy nie dzialaja, nigdy. raz bylem na ten przyklad z 1/4 olg jakie znam na bankowym nie dziala. to na grzybowska i sznur ludzi, normalnie za papierem stoja. no i komitet kolejkowy odrazu i cos dlugo stoja tam pod tym wplatomatem ci jedni(a to wieczor pozny i w chuj ludzi bo jedyny wplatomat czynny) i ja dla rozladowania atmosfery poprzez czarny humor ‘o!zepsuli!’ i oni w tym momenci z krzywym usmiechem zaczeli sie pospiesznie oddalac i prosze bardzo, zepsuli.

tak wiec dzisiaj ide z misja na plac bankowy z rulonikiem. nieczynny, wiadomo, zawsze jest, ale hej przygodo. to na grzybowska, przez park gdzie jedyne co mi wpadlo do ucha to ‘…kiedy niemcy zajeli krakow…’. sa jeszcze tacy ludzie.

no i na tej grzybowskiej podbijam do wplatomatu i napis ‘odbierz karte’. ale nie wlozylem wiec cos kombinuje kombinuje, a przede mnie wbija sie bufetowa przebrana za pracownice banku i nalepia kartke ‘wplatomat nieczynny’. no shit! ale sytuacja lepsza bo mialem sluchawki a za mna stala pani ktorej karta ugrzezla w tym wplatomacie i pyta sie bufetowej przebranej za pracownice banku co ma robic a ona do onej ze ‘odebrac karte’…JEM PRZECIEZ!

mama dzisiaj jest na mazurach z pracownikami, a ze ja mam klucze do mieszkania to pojde ja okrasc z wody i wezme prysznic w cywilizowanych warunkach na kabatach, krainie gdzie tede mieszka. prawdopodnie okradne ja jeszcze z mydla, szamponu i pewnego stopnia suchosci jednego z recznikow.
najbardziej mnie boli to ze nie wiem jak zbuntowac przeciw takiemu bankowi. powrocic do powszechnej kasy oszczednosciowej materac?

no to ide zajebac trzepak i postawic na srodku ulicy zebysmy z chlopakami w pilke pograli.

jablko

poniedziałek, 12-05-2008

zapomnialem co mialem, ale wczoraj powiedzialem ‘poszlem na studia’. bylem tez na dilated JUZ DRUGI RAZ W ZYCIU. bylo spoko. najlepsze hasla i tak po koncercie se idziemy a za nami typy ‘ty a czemu na pezecie nie bylo tylu ludzi?’. w tramwaju ‘kurwa jakies jebane bambusy, jeden jakis taki drugi czarny a ten trzeci to w ogole jakas’ costam jakas nie pamietam. ale dobrze ze tramwaj do zajezdni wiec niespodziewana wybitka i klasycznie objawil sie wilku (’pisniesz i nie zyjesz’) i gonili autobus. dzisiaj se egzamin fajnie napisalem o cyckach z hooters i meskich striptizerach z cipendales naux haux maux.
zgralem se tez tone muzy od barego i odrazu chce sie zyc pomysly sa itp itd. stol mikserski is a must. jutro ide z matula do lekarza co by ja trzymac za reke. i ogolnie tyla. WYBIERAM TEZ W OFERTACH PRACY! szyszyszy. i ofertach mieszkaniowych bo jestem oferma mieszkaniowy(bitbox). no i tyle zasadniczo pobieznie. siora na swieta dziecko bis, brachol juz jakis czas temu dziecko bis, bede czterogwiazdkowym wujkiem.