toi toi kemp, tymczasem filon sieka wiadro
Tuesday, 28-08-2007zaczelo sie w piatek rano, czekam na busa, bylem ok 9 u danki po referencje a tam mikolaj otwiera ze o ty to taki ranny ptaszek, zupelnie na odwrot. no podjezdza bus, czuje skuna, przyjaciol spotykam, za nami chlopy z czestochowy, ktorzy ciagle sie gubili nam bo mieli gps. stalismy na jakiejs stacji benzynowej i […]