Archiwum miesiąca: January 2008

blog roku to kurwy i pedaly

Monday, 28-01-2008

powiedziawszy to, mam nadzieje ze wygram. ale zbaczam.
wszystko sie zaczelo jakis czas temu, ale zaczne od piatku. poszedlem odebrac kuzynke ze zlotych sedesow, gdzie robila zakupy zycia w h&m(homo i modnie[nie no, lubie h&m, kupilem tam czapke, ktora zostawilem w gliwicach, chociaz laczyly nas wspolne chwile i wspomnienia]). pomine fakt ze nie chciala wyjsc zadnym […]

dodaj wpis

Tuesday, 22-01-2008

a wiecie ze w jezusowym nie ma odstepow miedzy wyrazami i wogle bez samoglosek i ( bo adas najwiekszy antychryst mi wczoraj wlepil cos znowu z racjonalisty, to mi sie przypomnialo ) najlepszy motyw to jest z biblii god is now here, z tym ze god is nowhere. to tez jest wspaniala sila niedopowiedzenia, ale […]

znaczy ze jobus wczoraj sprzatal i sprzatnal mi gieta do smietnika

Saturday, 19-01-2008

i dobrze to znioslem.
dzisiaj niewiele sie zmienilo w zyciu. ciut troche moze. wreszcie beztroska sobota w miare. porobilem jakies bity, mega chujnia, wiadomo. i myslalem ze blog roku, latwo ibook wpadnie w rece i gala i szpan ciach bajera, a tu kurwa wysylac sms’y. tam skad pochodze mowi sie wyslijcie se jaja. i tyle, poprzedni […]

eee

Saturday, 19-01-2008

otoz to, wczoraj stalem na przystanku po egzaminie i myslalem ze to glupie rzucac sie pod tramwaj, bo koles akurat sie zatrzymuje i ogolnie szybko by nie bylo, i pewnie by bolalo, wiec postanowilem ze poczekam z tym do metra, a tu ziomeczek podbil ze mozna miec ile sie chce poprawek ale tylko jedna. no […]

he sold tortillas on the corner…

Sunday, 13-01-2008

pieknie.
obudzonko wczoraj przedterminowe i polecialem do szkoly poczuc klimat, bo no niby trzeba sie uczyc. w sobote pelno zaocznych bylo, stali na szlugu i opowiadali jak chujowo w pracy, jak chujowo w zyciu, jak chujowo w chujowie. wzialem dwie jakies ksiazki, zeby poczuc klimat.
potem smig do jobiksow a tam siostra oldziksa(w blogoslawionym stanie) i dwa […]

urbek, jestes na wylocie

Saturday, 12-01-2008

czesc mona, tu michal, jedlismy wczoraj rosol.
i idziemy se z oldziksem z tego rosolu i na stacji centrum podbija panna z mikrofonem i ziomek z kamera i ‘czym dla pani jest dyskryminacja?’ ‘michal, czym dla ciebie jest dyskryminacja?’ ‘no ze nie moge sobie przy niej strzelic na pilkarza’. smieszniutkie.
no bo bylem w bibliotece jakas ksiazke […]

bajeczne zycie stoleczne 2008

Tuesday, 08-01-2008

to nie jest wpis na blog roku raczej
pogawedka dnia, ze ‘no chujowa ta wojna’ ‘ta, ale lepsza taka niz zadna’
wiec wsiadam sobie w opolu do pociagu i dostaje telefon ‘jestes jeszcze w opolu?’ ‘tak’ ‘a gdzie?’ ‘w pociagu’ ho ho kurwa ho. w szoku jestem bo przedzial pusty, tylko ja i jakis komandos. troche zimno, […]

pierwszy rok

Tuesday, 01-01-2008

jedyne postanowienie to byc jeszcze bardziej slawny, bo slawa zmienia a potrzeba zmiany. ide se do zabki wczoraj wchodze a tam mlodziezy kwiat ‘o urbek z dinala!’. potem chcieli zebym im browara kupil.tupet.
bylem w sobote we wroclawiu i pani ktora przyuczalem do zawodu bardzo ladnie i komfortowo sie urzadzila. a jesli chodzi o niewiarygodne historie, […]