Archiwum miesiąca: February 2008

warciej kurwa(daj maderfaker daj)

Friday, 22-02-2008

dzisiej jakos rano wyszedlem i na druga strone ulicy bo TYNA wozi mnie z i do szkoly. jechala tez jej siostra, ktora do kogos dzwonila sie spytac co to znaczy citroen po francusku, bo bardzo fajnie potrafi wymawiac ale nie potrafi wytlumaczyc co znaczy. jechal tez gach tyny ktory siedzial z boku i ze z […]

tydzien jak magik zlecial

Thursday, 07-02-2008

kto nie gwalci jest tancerzem. co kto znaczy ten.
z osiagniec tygodnia mozna odnotowac moje totalne uposledzenie polegajace na totalnej niezdolnosci w wyslawianiu sie i przejebanego stopniowania(Ĺşlej). ruchem tygodnia tez bylo totalne nie wysypianie sie bo wyklady od 9 do 15:30. to dzisiaj wstaje rano i sprawdzam w ktorej sali jest se dzisiaj maraton a […]

ale jak sobie kupisz banana pamietaj zeby odciac koncowke

Monday, 04-02-2008

jest 2.50 i wlasnie wrocilem z przychodni. bo zawal mialem znowu.
jak juz dojechalem minal oczywiscie i oczywiscie jak wiscie oczy po badaniach wyszlo ze jestem zdrowy jak r*ba. wszystko podrecznikowe. bez sensu, ale dieta znowu. nie rozumiem juz o co chodzi.
w piatek pilismy SZKOCKA bo olga smsa dla mnie wyslala do adama. jak stalem za […]