Archiwum miesiąca: December 2008

dzisiaj

Monday, 29-12-2008

przeniesli mnie do innego biura, przez co prezesowa (bo u nas jest dwuwladza prezes i prezesowa) w szal wpadla ze nie ma mnie w pracy. ale bylem tylko gdzie indziej, z nadania prezesa. mam szczerze dosc, musze zrobic sobie tylko ladne zdjecie do cv. na swieta bylem dwa razy u mamy, raz zrobic swiateczna quasedille […]

niby jest kryzys

Tuesday, 23-12-2008

“niby jest kryzys a ludzie biore samochody”
“no jak muszo”

wigilia work

Monday, 22-12-2008

mieszkania w warszał tanieja gdzieniegdzie. tanieja jesli jestes spoksterem (!) i gentryfikujesz praże południe. na czym sie chyba skonczy. nie chce, nie mam sily pisac scenariusza o swiecie biurowym. wlasnie mielismy spotkanie. ale no nie chce mi sie. to historia na opowiadanie jak tu wszystkie moje obowiazki zataczaja kolo. moje, doktora nauk!

biuro

Monday, 22-12-2008

jest 10:13 a ja juz skonczylem czytac pudelka i losowe wpisy na wikipedii, czyli moj ostatni krok w ogladaniu calego internetu. w biurze wrzawa bo ktos zostawil pudelka po pizzy w piatek. szczyt chamstwa, szczyt chamstwa, do teraz mowia.
o chca prezesotwu kupic prezent. skladka kolejna.
ale w kazdym razie wielce konfrontacyjni pod stolem wspolpracownicy, raczej w […]

grejt sukses!

Friday, 19-12-2008

patrze na onet a tam najwiekszy sukces polskiej pilki noznej zaraz po wywalczeniu kornera(a mi bylo wstyd jak dziecku), sa chetni by kupic matta damona krzynowka. skonczylem chyba szkole, musze tylko kupic jeszcze jakas magisterke. ogolnie apropos warszaĹ‚ (ze szaĹ‚ warszawski nie mylic z szaLem krakowskim i szalom zydowskim) eh. przejalem ze skrzynki wykaz oplat […]

dyskietki

Wednesday, 17-12-2008

musze ogolnie kupic dyskietki, zus ma swoje sklepy jakies? centra spedycji?

szok

Wednesday, 17-12-2008

jak widze blogi najmlodszych braci kolegow ktorzy nie sa grubymi dziecmi kapitalizmu. taki naprzyklad gruber wanke, albo brat karola ktorzy juz pewnie sa pelnoletni jak mlodziez lat 90tych. szok emerytura

luta w chuj/ras luta/kwas kniuta

Wednesday, 17-12-2008

tosmy polutowali wczoraj. bo nie mielismy nic do odlutowania. ale tu przychodze dzis do pracy a tu mejl ze spoko 50 zloty kosztuej wymiana pitch’a, czyli tyle ile zakladalem, aaaaaaale koles mi pisze ze za 250 mi totalny serwis zrobia (zrobio) ze kable studyjne wjebia, lampki wymienia i chyba to sobie na swieta od gwiazdora […]

hipityhop

Monday, 15-12-2008

moj sampler za 50 dolarow troche przytyl. ale to niewazne.chodzi o to ze to jednak prawda ze co sampler to brzmienie, oprocz nowych mpc. co to z siebie wypuszcza to szok. nie ma dzwonienia w sumie takiego jak s’ki czy inne, jak sampluje np petle i sa w niej bebny gdzies nawet w tle to […]

wieśrobocie vs bezrobocie

Friday, 12-12-2008

nie chce mi sie za bardzo tlumaczyc na czym polega moja praca, bo sam do konca nie wiem, a jakbym wiedzial to i tak by mi sie nie chcialo. wazne ze zapedzila mnie w tak dalekie odchlanie internetu jak pudelek do ktorego pisza najwieksi idioci z jednej strony, z drugiej najlepsi podzegacze, spuszczace psow. no […]