Archiwum miesiąca: May 2009

d.nal alternative

Friday, 29-05-2009

dzisiejsza podroz tramwajem uplynela pod wymyslaniem nazw zespolu i urbek staszczyk i mejdej polak tworza d.nal alternative. powiedzialem mejdejowi ale on mowi ze on juz jest rychu meja solufka, wiec moj projekt na wstrzymaniu. dla ninjy jest beanie riedel & nindĹĽem.
metro jest najgorsze, oprocz pisania o tym komu z zagrody wyjebali kurczaki pisza od wczorajszych […]

prawda czasu

Tuesday, 26-05-2009

chyba hajs na becikowe sie konczy bo biurwy zachodzo w cienĹĽe jakby to wychodzilo z mody. wczoraj jedna dzisiaj druga, oczywiscie zarty byly ze to nasz byly kolega biurowy a*am (rymuje sie do madamme) ze to on wszystkie panny zamienial na ciezarowki ale no ja bylem w stanach i ogladalem tamtejsza telewizje i wiem/przypuszczam ze […]

wrzesien

Tuesday, 19-05-2009

sie zaczal najwyrazniej, bo nic sie nie dzieje za oknem. pozwalam wiec sobie na okreslenie mojej wyjatkowej osobowosci przez quiz’y na facebooku.
zobaczylem tez dzisiaj cos na co czekalem dlugo. wlasciwie od materialu zapowiadajacego wydarzenie. i oto jest!
poprostu ognisty ogien. normalnie plomienie jak parzacy penis pezeta sikajacy na jego dupe. bez konotacji. w kazdym razie, […]

zespol taneczny pech

Monday, 18-05-2009

no, dobiega konca kolejny dzien spedzony na byciu efektywna komorka spoleczna. ale nie o to chodzi.
w piatek to co sie dzialo, nie pamietam jak w sumie do tego doszlo ale poszlismy do balsamu, gdzie po kilku glebszych tort chcial wejsc glebiej. notka boczna jest taka, ze bardzoladnie skreczuje on. jakby truskulu bylo malo gral tasmy, […]

i pińć rodzajow spermy

Friday, 15-05-2009

wczoraj violetta villas  moja zona,  przyniosla kolejne koty do naszej jamy. okazalo sie ze sa to ksera pindy lucyndy i dĹĽudĹĽu (jew-jew, nazwana na czesc wspanialej roli kasi figury w pianiscie romka wielbiciela nieletniego sromka). bo klientka przedwczoraj znalazla je nad wisla i przyniosla. no i maja 4 tygodnie i jeden to ziomek a druga […]

nigdy wincej

Wednesday, 13-05-2009

rozumiem jak szlachetni ludzie (nie mylic ze szlachta), pelni poszanowania dla praw autorskich i artysty przechodza na czarna strone lacza(uoncza). wczoraj byl kolejny chujowy film na ktorym zostawilem hajs w zlotych kutasach/szalasach. gra we dwoje, ktore co prawdanie przebilo ostatniego filmu ‘co jest grane’ ktore podjelo akcje zaraz po zakonczeniu smierci w wenecji.
nowy szef jest […]

weekend co go nie bylo

Monday, 11-05-2009

czyli klasycznie, za tydzien pewnie taki sam bedzie. nei dalem rady sie najebac, ale jest sporo wody w zanadrzu. za tydzien ekstasza truskulu jakas na ktora bym se poszedl posiedziec przy barze, opowiedziec komus historie zycia i posluchac kawalka jak buja.
w piatek szok co mozna w zyciu robic. i klasycznie, standardy wyniesione ze szkoly, chwila […]

przed i po opalaniu pije balsam pomorski

Friday, 08-05-2009

placze gdy slysze ten kawalek mocno. nie bierz mnie zla droge, jestem prawdziwym mezczyzna, mam wlosy na klacie i pierdze jak sikam (copyright mejdej - wlosy na klacie) ale no to jest ten joint. mowie o glamoruz jak nie wylapal ktos cycatu.dla mnie no nie wiem, no dotyka mnie w pewien sposob jak michael jackson. […]

steve jobbs niech spierdala (eng. steve jobbs can eat a dick)

Wednesday, 06-05-2009

w weekend majowy bylem spoko ziomkiem. wogle na wegetarianskim zarciu bylismy wesola czworka. to francuska zupa to maks na co mnie bylo stac gastralnie. ogolnie obudzilem sie o 5.30 rano i dzwonie gdzie jest olga a ta to gdzie nie byla i powrot w glorii slonca. ja tam sie kulturalnie najebalem i najajaja i siup […]