Archiwum miesiąca: January 2010

nie moge sie dobudzic

Sunday, 31-01-2010

a koty wcale nie pomagaja. wstalem dzisiaj na totalnym kacu, chociaz wczoraj totalnie kapcie i fotel, a alkohol to najwieksza trucizna i nie pije. no bo kapcie i bicik se na sluchewkach, olga dzisiaj pusc co wczoraj robiles, a ja ze e gowno a ona ze e fajne ale mocniejsze bebny by sie przydaly. jako […]

pozwole sobie wspomniec

Saturday, 30-01-2010

dobra historie. stoje se w kiblu i spuszczam z tonu a tu drzwi sie otwieraja i moj menago “michal jestes tam?” “ta” “to jak skonczysz to wbijaj do damskiego” a tam totalne liceum na szlugu koedukacyjnie, smieszne to.
jakos w tygodniu wbijam na jame a tu mega ruch i wogle, wbijam do pokoju a tu marcin […]

prestiz i dramenbejsik

Monday, 25-01-2010

dobrze nie planowalem w piatek i sobote zrobic tylu bitow. jeszcze w niedziele rano z ninja najlepszym podawaczem plyt na sample. a tak to najwazniejsze jest moje 600 baniek i praca praca wielu sie wyprze. starszy sie az ostatnio pytal czym ja wlasciwie sie zajmuje. a no zajmuje sie pierwsze miejsce w oddziale jednym i […]

czyczing

Monday, 18-01-2010

nowy arbeit pod krawatem rekin finansjery, aktoweczka. tylko rynek zepsuty ALE JA GO NAPRAWIE. dzis pierwszy zadowolony klient, jutro 3 spotkanka zamykajace itp itd. w rapie mi nie wyszlo to sie hajsem zajme. co ciekawe winyle dinala schodza ciagle jakos 3 tygodniowo.