Archiwum miesiąca: May 2010

marnotrawsko

Monday, 24-05-2010

eh, nic dodac nic ujac.
w sobote spalem pol dnia zeby obudzic sie obok mega migreny. mlody i zuza przyjechali na szoping i zabrali nas do chinczyka na narutowicza na 20 minut przed zamknieciem. nie musialem udawac ze interesuje mnie final ligi mistrzow przed kotami.
dzisiaj bylem na turbokorporekrutacji ze byly testy, czyli zadania z matmy. zapomnialem […]

gdy pale robię głupie rzeczy

Friday, 21-05-2010

Jak np przesĹ‚uchanie dinala na YouTube z komĂłrki i w szoku ze od nie wiem ilu nie sĹ‚yszaĹ‚em. Dobrze siÄ™ starzeje. Bieda ogĂłlnie jak w biedronce, a przedsiebioczy Warszawiacy odpalili budki z browarami przy rzecze dla gapiow ktĂłrzy gapia siÄ™ na tych co pomagajÄ…. Przyznam ze nie staĹ‚em w lancuchu przez opolszczyzne broniÄ…c wojewĂłdztwa ale […]

zapominajki

Wednesday, 19-05-2010

bez kitu zapominam o bitach ktore robie po nocy w stanie niewazkosci. co to oznacza? ze mam ciut wiecej fajnych rzeczy niz mi sie zdawalo. co i tak w grand scheme of things (ja kurwa nie znam angielskiego?!) nie daje wiele. no ale zgrywanie jak za starych dobrych lat wykonam via kanada, miedzy innymi dlatego […]

upadek kurwa

Monday, 17-05-2010

no, ze niby angielski moj nie jest nie dobry wystarczajaco. wg. testow. przy gadce to zupelnie inna gadka. ale ja pierdole, mnie doktora nauk.