marnotrawsko
Monday, 24-05-2010eh, nic dodac nic ujac.
w sobote spalem pol dnia zeby obudzic sie obok mega migreny. mlody i zuza przyjechali na szoping i zabrali nas do chinczyka na narutowicza na 20 minut przed zamknieciem. nie musialem udawac ze interesuje mnie final ligi mistrzow przed kotami.
dzisiaj bylem na turbokorporekrutacji ze byly testy, czyli zadania z matmy. zapomnialem […]