rywalizujace ze soba szkoly kung fu (w zderzeniu z gestapo)

mialem w nocu zawal w zwiazku z czym poszedl caly sort i resztki szluga. ale nic nie dalo. bylem przed chwila na hallera w klapkach po sok i alkohol dla zony, a tam bufetowe wziely palnik na procent i smiesznie. ogolnie wszystkie szlugi wyprzedane wszystkie totalnie.

zbudowalem sobie w koncu najfajniejsze stanowisko na adaptery, rozwiazanie bylo zawsze przed moimi oczyma jak okulary i powieki ale potrzeba bylo scianki styropianowej.

w familiadzie w sylwestra wystepuje jakis chor i pierdolony afromental ktorzy sa wszedzie a ten lozo nawet na zlotej mijal mnie supersam ciagle. mocne. mocne parcie. jestem za zmienianiem mejnstrimu itp ale wtf? no i badzmy naprawde prawdziwi z tym i powiedzmy sobie co jest naprawde dobre z afromentalem. pomijam nazwe ktora na mysl odrazu mi wrzuca wynalazki typu white niggaz, black soul, *czarna muza*. zle mnie to dotyka taka nazwa. zreszta nie chce pukac ich szwindlu, ale ech.

dzisiaj jakas trackliste widzialem gdzie w jednym numerze bebny robil swiety a mes robil roland phantom. i tak.

WordPress database error: [Table 'raadradd_wp.urb_comments' doesn't exist]
SELECT * FROM urb_comments WHERE comment_post_ID = '2359' AND comment_approved = '1' ORDER BY comment_date

Dodaj komentarz